Jak rozpoznać klasycznego niejadka i zmotywować go do jedzenia?

niejadek

W poprzednim artykule szczegółowo opisaliśmy zaburzenie NEOFOBIĘ /KLIK/ która tłumaczy dlaczego dziecko nie je praktycznie nic, czym doprowadza do rozpaczy swoich rodziców. Dzisiaj spróbujemy przeanalizować sytuację, kiedy dziecko jest zdrowe, ale jest klasycznym niejadkiem i pokażemy sposoby jak zmienić nastawienie dziecka do jedzenia.

Kiedy mamy podejrzenie, że dziecko zwyczajnie zaczęło grymasić, kiedyś jadło bez problemu, ale pod wpływem rówieśników lub po prostu odkrywając możliwość negacji, wyrażania swojego zdania, sprzeciwu zaczęło odmawiać jedzenia, należy odpowiedzieć sobie na poniższe pytania.

Jak rozpoznać klasycznego niejadka:

– dziecko zjada powyżej 30 różnych produktów, marka produktu ma mniejsze znaczenie

– odmowa spożywania pokarmów jest zmienna, np. dziś lubi pomidory, za kilka dni nie lubi

– dziecko pod wpływem głodu, zachęty zje produkty, których zwykle unika

– dziecko czasem próbuje nowe potrawy

– problem pojawił się mniej  więcej od  2-go roku życia

Jak zmotywować dziecko do jedzenia?

Jeśli podejrzewamy, ze nasz maluch po prostu grymasi i nic poważnego mu nie dolega przedstawiamy kilka wskazówek dla rodziców jak sobie z nim poradzić. Ważna będzie konsekwencja. Wprowadzanie zmian zacznijmy w momencie, kiedy sami jesteśmy na nie gotowi, tj. wiemy, że będziemy  konsekwentni i mamy wsparcie w bliskich. Warto im wyjaśnić z czego wynika nasze postępowanie aby nie negowały go w obecności dziecka.

Oto kilka wskazówek dla rodziców niejadków:

  1. Dziecko ma prawo odmówić posiłku. Nam też się to czasem zdarza, szczególnie kiedy jest chore, zajęte zabawą, zjadło wcześniej obfity posiłek. Nie naciskajmy, nie biegajmy z łyżeczką. Wkrótce będzie pora kolejnego posiłku i być może dziecko wtedy zje to co zaproponujemy. Absolutnie niedopuszczalne jest podtykanie w nieskończoność alternatywy, szczególnie. Wybór należy ograniczyć do dwóch zdrowych propozycji, najlepiej aby żadna z nich nie zawierała tego za czym dziecko szczególnie przepada ( np. parówki, serek waniliowy itp.)
  2. Kiedy dziecko odmawia posiłku poproś aby przynajmniej usiadło z nami do stołu, nałóżmy niewielką porcję, jedzmy spokojnie rozmawiając z dzieckiem niekoniecznie o jedzeniu. Może z ciekawości spróbuje widząc, że my też jemy, Jeśli nie – trudno.

Stałe pory posiłków i konsekwencja to podstawa sukcesu

  1. Trzymajmy się stałych pór posiłków, bez podjadania. Np. 3 główne posiłki + 2 przekąski, bez podtykania – może soczek, może herbatnik, może jabłuszko?
  2. Nie bądźmy natrętni z propozycjami – nie pytajmy wciąż – nie chcesz tej zupki? To co Ci ugotować? Może kotlecik? Może zjesz banana? Bądźmy konsekwentni i proponujmy te dania, które akurat danego dnia zjada cała rodzina.

Dziecko ma prawo czegoś nie lubić, uszanuj to

  1. Nie ma nic złego w tym, że dziecko czegoś po prostu nie lubi. Ja pamiętam, że w dzieciństwie nie lubiłam wątróbki i papryki. Koniec kropka. Tych rzeczy nigdy bym nie tknęła choć teraz to się zmieniło. Uszanujmy to i odróżnijmy od tego, np. kiedy dziecko chce jeść tylko parówki lub naleśniki.
  2. Wprowadźmy spokojną atmosferę podczas posiłków, jedz razem z dzieckiem, nie naciskaj, nie przekupuj i nie groź karą.

Rodzic decyduje co dziecko zje, ale dziecko decyduje ile zje

  1. Pobaw się w tzw. „szwedzki stół” aby dziecko samodzielnie mogło nakładać produkty na talerz i komponować posiłek. Pamiętajmy to rodzic decyduje co i kiedy dziecko zje ale dziecko decyduje ile zje.
  2. Zaproś dziecko do kuchni, gotowanie to świetna zabawa. Jest mnóstwo przepisów na zdrowe ciasteczka, które można wykonać razem z dzieckiem, maluch może pomóc w wymieszaniu warzyw w sałatce i innych czynnościach dostosowanych do wieku. Pozwól poczuć maluchowi się dumnym, że przygotowało np. dzisiejszy podwieczorek.
  3. W znacznej mierze to my odpowiadamy za preferencje smakowe naszych dzieci. Dzieci we Włoszech lubią makaron, bo tak  nauczyli ich rodzice, dzieci w Indiach lubią curry itd.

Koniec z przekąskami pomiędzy posiłkami!

  1. Schowaj przekąski. Nie powinny być na widoku. Mając pod ręką ciasteczka dziecko w każdej chwili może po nie sięgnąć tłumiąc głód.
  2. Ogranicz słodycze, jeśli dziecko zbyt często je zjada prawdopodobnie niechętnie sięgnie po warzywa. Nie spieszmy się ze słodzeniem, dosalaniem, wstrzymaj się do pierwszych urodzin.  Do tego czasu dziecku nie powinniśmy doprawiać dań solą ani cukrem, naprawdę tego nie potrzebuje.

Nie miksujmy „dużym” dzieciom posiłków!

  1. Nie podawajmy dziecku zbyt długo rozdrobnionych, zmieszanych ze sobą pokarmów, owoców czy warzyw – dziecko powinno poznać właściwą fakturę i kształt poszczególnych warzyw i owoców. Im później je pozna tym większe ryzyko, że ich nie zaakceptuje. Skrajne przypadki to podawanie dziecięcych „słoiczków” dwulatkom z pełnym uzębieniem.
  2. Pamiętajmy, że dziecko ma prawo polubić nowy produkt za 30 razem. Tak to już jest. Głęboki oddech – za kilka dni powtórz próbę.
  3. Nie komentujmy przy dzieciach – „ on tego nie lubi”, „ nie podawaj mu brokułów bo nie zje” itd. Tylko utwierdzamy je w przekonaniu, że faktycznie maja tego nie jeść i koło się zamyka.

Rodzicu, opanuj SWOJĄ obsesję na temat jedzenia u dziecka

  1. Pozwólmy dziecku zgłodnieć. Tak jest! Dziś jedzenie jest wszędzie, na wyciągnięcie ręki – sklepy, stacje benzynowe a nawet księgarnie – wszędzie jest jedzenie! Wyjdźmy na spacer bez pieniędzy i przestańmy obsesyjnie pytać dziecko czy coś zje kiedy akurat nie jest to pora posiłku.
  2. Stara prawda głosi – dzieci uczy się przez przykład, nie przez wykład. Jedzmy przy wspólnym stole z dzieckiem od kiedy tylko dziecko zaczyna siadać – aby widziało co  i jak jemy.

 

Być może niektórzy rodzice nie zgodzą się ze mną, twierdzą, że to  już przerabiali i nie działa. Z mojego doświadczenia wynika jednak, ze zawsze jest coś co jeszcze możemy zrobić. Jeśli  jednak faktycznie wszystkie próby za nami, pomysły się wyczerpały – poprośmy  specjalistę. Nasze dziecko jest pod stałą opieką pediatry, który monitoruje wagę i wzrost dziecka i jest on pierwszą osobą, która powinna nam pomóc, kiedy powyższe metody nie działają.

Nie przesadzajmy też w drugą stronę. Jeśli  dziecko rozwija się prawidłowo, odpowiednio przybiera na wadze – nie tuczmy go na siłę. Nasze dzieci tyją najszybciej w Europie.  Przedszkolaki chorują coraz częściej na nadciśnienie, cukrzycę, otyłość. Trzymajmy się zdrowego rozsądku i jedzmy po prostu zdrowo.

—> Neofobia – zaburzenie odżywiania u dzieci, czyli czemu dziecko NIC nie je? /KLIK/

—> Co zrobić by niejadek zjadł obiadek? /KLIKNIJ/

—> 3 pyszne śniadanka dla dzieci w 10 minut /KLIK/

—> Daj dziecku przykład! Jak zmienić złe nawyki żywieniowe dziecka /KLIKNIJ/

—> 5 sposobów jak przekonać dziecko do niejedzenia słodyczy /KLIK/

————————————-
Izabela Grędzińska
Poradnia dietetyczna Fitidea

Jestem dietetykiem. Od zawsze zdrowe odżywianie było moją pasją. Specjalizuję w szczególności w badaniu wpływu odżywiania na stan zdrowia osób z chorobą Hashimoto. Moją misją jest wspieranie moich pacjentów w dokonywaniu zdrowych wyborów i wprowadzaniu stałych zmian w odżywianiu. Ogromnie ważna jest dla mnie też kwestia odżywiania dzieci, szczególnie, że w Polsce dzieci otyłych i z nadwagą przybywa najwięcej. Uczę moich pacjentów, że zdrowie zaczyna się na talerzu a aby zacząć się leczyć trzeba nauczyć się jeść. Moje motto brzmi: „jeśli nie masz czasu na zdrowe jedzenie musisz znaleźć czas na chorobę”.
————————————-

Zapraszamy na malinowy facebook /KLIK/

malinowa planeta, dziecko, rodzice, porady dla rodzicow, zabawy dla dzieci

Author: admin

Share This Post On
A TE WPISY JUŻ CZYTALIŚCIE?close